Sprawa dla reportera. Sekret w ich oczach, Polska 2023. Program społeczno-polityczny dotyczący bieżących zjawisk i wydarzeń - nieprawidłowości w działalności instytucji, firm i ludzi. Dyskusje o sprawach kontrowersyjnych, bulwersujących społeczeństwo. Czas trwania: 47 minut, Gatunek: Cykl reportaży.
Od 13 lat udzielam nieodpłatnej pomocy prawnej bohaterom "Sprawy dla Reportera" - programu red. Elżbiety Jaworowicz. W przypadku pracy adwokackiej niemożliwe jest wskazanie jednego, wyczerpującego cennika usług – nie ma bowiem dwóch takich samych spraw.
Elżbieta Jaworowicz w "Sprawie dla reportera" z 14 kwietnia. Najnowszy odcinek "Sprawy dla reportera", wyemitowany 14 kwietnia 2022 r., opowiadał historię pani Janiny z podkarpackiej wsi, która wychowywała pięcioro dzieci w, jak to ujęła Elżbieta Jaworowicz, "szopce na klepisku". Dwaj synowie kobiety nie są w pełni sprawni.
Ekspertka z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, Karolina Elbanowska, wyszła ze studia Sprawy dla reportera po burzliwej kłótni z mecenasem Piotrem Kaszewiakiem. Historia rodziców nastoletniego Dominika wzbudziła mnóstwo emocji. Program Elżbiety Jaworowicz Sprawa dla reportera jest emitowany na pierwszym kanale Telewizji Polskiej od 1983 roku. Od lat prowadząca ze sztabem eksperckim
Interwencyjny program "Sprawa dla reportera" emitowany jest na antenie TVP od 40 lat a jego twarzą jest Elżbieta Jaworowicz.Występuje w nim w podwójnej roli: dociekliwej reporterki, która w terenie wysłuchuje ludzi oraz gospodyni studia, prowadzącej dyskusję między stronami sporu oraz niezależnymi ekspertami.
Tym razem jednak zrobiła wyjątek i oceniła program "Sprawa dla reportera", który gości na antenie TVP dokładnie od 40 lat (pierwszy odcinek wyemitowano 29 stycznia 1983 r.). Ryster zabrała
WDTU. Jacek Murański mocno zaskoczył kibiców freak fightów i wziął udział w programie Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”. „Muran” to zawodnik największej polskiej federacji freakowej. Zadebiutował w niej na gali FAME 12, kiedy to zmierzył się z Arkadiuszem Tańculą. Do walki doszło w klatce rzymskiej i Murański został brutalnie rozbity, a w czwartej odsłonie przegrał przez dyskwalifikację. Debiutant wielokrotnie złamał zasady, łapiąc się za siatkę i gryząc swojego rywala. Jacek Murański o zatrzymaniu przez policję Freak fighter nie daje o sobie zapomnieć i tym razem był głównym bohaterem ostatniego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. Tematem głównym było zatrzymanie Murańskiego, podczas którego miało dojść do pobicia oraz niesłuszny wyrok za rzekome wymuszenie rozbójnicze oraz pobicie biznesmana. Przed kamerami Murański ze szczegółami opowiedział oraz pokazał, jak wyglądało zatrzymanie. Wyjaśnił, że wzięli w nim udział funkcjonariusze, którzy wcześniej byli zamieszani w przestępczy proceder. W trakcie działań miało dojść do pobicia, która freak fighter określił jako torturowanie. – Co najmniej dwóch policjantów brało udział w tym, którzy przykrywali handel spirytusem, z tego jeden z nich mnie torturował. Kiedy już leżałem obezwładniony, poddałem się policji, zostałem skuty, ten policjant podbiegł do mnie, rozszerzył mi nogi, kilkukrotnie kopnął mnie w jądra. Miałem miażdżone jądra podczas zatrzymania. Byłem na izbie zatrzymań, powiedziałem, że traciłem świadomość z bólu, byłem zawieziony i tam w moczu stwierdzono u mnie krew. Następnie Murański wyjaśnił, jak wyglądał pobyt za kratami, śledztwo w jego sprawie, a także kontrowersyjne działania podjęte przez prokuraturę oraz sąd. – Przez panią prokurator byłem w trybie zupełnie poza systemowym trzymany w celi izolacyjnej. Można w takiej celi trzymać więźnia do dwóch tygodni. Siedziałem 9 miesięcy w celi izolacyjnej odcięty od świata zewnętrznego. W programie wziął udział także Mateusz, syn Jacka oraz jego żona, która także przygotowuje się do swojego debiutu w organizacji freakowej. Cały odcinek programu „Sprawa dla reportera” znajdziesz poniżej: Źródło: YouTube Przemek KrautzOd lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.
Jarosław Kaczyński kontynuuje swój objazd po kraju. W najnowszym przemówieniu postanowił odnieść się do obaw wielu Polaków. Jak bowiem wiadomo – spora część z nas niepokoi się o to, że zabraknie węgla i cukru. Problemy niczym z PRL-u. Prezes Prawa i Sprawiedliwości musiał dziś zapewniać Polaków, że sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak przedstawiają ją niektórzy politycy opozycji. Padła deklaracja bardzo ważna. Ważna i taka, którą zapamiętamy wszyscy. Czytaj także: Oficjalnie: kolejne pieniądze dla seniorów! Wiemy, którzy emeryci otrzymają spory dodatek Zabraknie cukru i węgla? Kaczyński składa ważną deklarację Również media – mówiąc oględnie – niewspierające działań obecnej władzy nie uspokajają obywateli. Stąd „atak” na produkty takie jak chociażby cukier. Zjawisko to łatwo zaobserwować przede wszystkim w supermarketach, gdzie razi widok pustych półek. Czy jednak jest się czego obawiać? Otóż, jak zapewnia prezes Jarosław Kaczyński – absolutnie nie. Tak jak w czasie gdy rzekomo miało zabraknąć paliwa, tak i dziś – panika jest zdecydowanie przesadzona. Uspokajające słowa najbardziej wpływowej osoby w państwie skomentował, we właściwy sobie sposób, Tomasz Lis. Kaczyński zapewnia, że węgla i cukru nie zabraknie. Na pewno nie zabraknie kłamstw i pustych obietnic. — Tomasz Lis (@lis_tomasz) July 24, 2022 – Kaczyński zapewnia, że węgla i cukru nie zabraknie. Na pewno nie zabraknie kłamstw i pustych obietnic – napisał dziennikarz. Klienci mBanku, Millennium, ING i Santander będą zachwyceni. W aplikacji zobaczą zaskakującą opcję
Pogram interwencyjny "Sprawa dla reportera" porusza sprawy trudne i kontrowersyjne. Elżbieta Jaworowicz otrzymuje miesięcznie setki listów z prośbą o pomoc. To z nich wybiera tematy, które następnie realizuje w terenie i omawia w studiu z udziałem gości prezentujących odmienne poglądy na daną kwestię. A nie brak w naszym kraju problemów wartych rozwiązania na forum publicznym. Dotyczą one wciąż rosnącego bezrobocia, opieszałości wymiaru sprawiedliwości czy też braku konkretnych uregulowań prawnych w wielu dziedzinach życia. Dzięki "Sprawie dla reportera" wiele interwencji znalazło swój szczęśliwy interwencyjny
- Jeśli chcecie pomóc sąsiadowi, nie szeptajcie między sobą, tylko mówcie głośno, do kamery - krzyczy Elżbieta Jaworowicz. Autorka programu "Sprawa dla reportera" zainteresowała się dramatem Romana Ziemniaka z Małej Nieszawki. informacji z Torunia znajdziesz na podstronie Gazetę Pomorską przez SMS - kliknijO kłopotach mężczyzny pisał kilka miesięcy temu dziennikarz "Gazety Pomorskiej" Adam Willma. Roman Ziemniak z Małej Nieszawki twierdzi, że padł ofiarą szajki, która wmanewrowała go w leasing starego i zepsutego dźwigu do przenoszenia drewna. Jak mogłem dać się tak oszukaćPodpis nieopatrznie złożony pod umową zaskutkował problemami finansowymi, rodzinnymi, zdrowotnymi, a w końcu prawnymi. Mężczyzna stracił ponad 200 tys. zł. Teraz komornik najprawdopodobniej odbierze mu ziemię pod lasem, na której stoi jego stary dom. Po lekturze artykułu w "Pomorskiej" sprawą pana Romana zainteresowała się dziennikarka TVP Elżbieta Jaworowicz, autorka znanego programu interwencyjnego. - Chcę pokazać pański dramat, ale przyznam, że trudno mi zrozumieć, jak mogło dojść do takiej sytuacji - mówi Jaworowicz po przyjeździe do podtoruńskiej wsi. - Ja, pani redaktor, od 11 lat, każdego dnia zadaję sobie pytanie, jak mogłem dać się tak oszukać - przyznaje pan Roman. Ekipa telewizyjna rozkłada sprzęt, a przed domem Ziemniaka gromadzi się coraz więcej ludzi. O tym, że pan Roman to dobry i uczciwy człowiek, który nie zasłużył na taki ciężki los, dziennikarzy i widzów chce przekonać kilkudziesięciu jego sąsiadów i znajomych. Napięta atmosfera udziela się nawet psu Ziemniaka. - Czyj jest ten pies? Jak będzie tak szczekał, to nic nie będzie słychać - zauważa Jaworowicz. W końcu rusza się, ale mówią - Specjalne wziąłem na dzisiaj wolne w pracy, bo koledze trzeba pomóc - mówi Krzysztof Cieślak. - Przez kilka lat jeździliśmy z Romanem w parze do lasu, pomagaliśmy sobie przy załadunku i transporcie drewna. Mogę potwierdzić, że ta jego przyczepa z dźwigiem nie nadawała się do niczego. Tyle pieniędzy włożył w naprawę, że na nowy sprzęt by starczyło. Tak go wycyckali. - Ziemniak przez 40 lat ciężko pracował, dorabiał się, a przy tym zawsze pomagał innym. To dobry sąsiad, życzliwy człowiek. Zdrowie stracił przez tę aferę, na rodzinie się to odbiło. Szkoda mi go strasznie. Wszystko stracił - mówi Józef Kuśnierkiewicz, sąsiad pana Romana. - Ten handlarz, ten L. to jakiś oszust, bandyta. Upatrzył sobie prostego człowieka i interes na nim zrobił - dodaje pan Karol. Po chwili ucieka jednak z zasięgu obiektywu i szepcze do kolegi: - No, teraz to ten L. da mi popalić. Dorwie mnie i kości pogruchocze. Z takimi nie wiadomo, czego się Macie dziesięć minut, by pomóc chłopu, to nie gadajcie między sobą. Nie bójcie się, mówcie do kamery - zachęca mężczyzn Jaworowicz. - Waszym zdaniem to wszystko było zaplanowane? Handlarz, człowiek od leasingu byli w zmowie?- Pewnie, że tak - odpowiada tłum. - Tylko prokuratorzy i sędziowie nie chcą tego widzieć - mówi bohater reportażu. - To banda oprawców. Chcą mnie pozbawić wszystkiego, na co ciężko pracowałem. Teraz przyjdzie komornik i zabierze mi ostatni kawałek ziemi. A tamci żyją spokojnie i dalej robią interesy. Słyszałem, że L. w Rosji coś rozkręca. Pewnie tam naiwnych Nie wierzycie w sprawiedliwość? - A jak tu wierzyć, skoro uczciwego człowieka bandyci tak urządzili, że żyje jak pustelnik, a tamci są bezkarni, chociaż niby znani z innych "wałków" - mówi sąsiadka. - Jak sprawa wyszła, ludzie stamtąd od razu mi mówili: z kim ty się chłopie zadałeś. Przecież to bandziory - wspomina pan Roman. - A tacy życzliwi byli, na gębę wszystko pięknie wyglądało. Co dalej?- Teraz jedziemy do Redy, by pani Jaworowicz mogła porozmawiać z naszym oponentem - mówi pełnomocnik Ziemniaka. - Liczymy jednak na to, że jej program przyczyni się do rozstrzygnięcia sprawy na korzyść pana
04 sie 📣Moi Drodzy📣, cały czas walczymy o pieniądze na leczenie chorej na SMA 👧 Natalki Jędrzejczak‼️ Dziewczynka rośnie i zbliża się do magicznej granicy 21 kg, które zdyskwalifikują ją w tym wyścigu z uciekającym czasem… 🚴♀️⏳Nie pozwólmy, by do tego doszło‼️ To, że ZWYCIĘSTWO jest możliwe🥰🤩, pokazują nam dobrzy ludzie, których Natalia spotyka codziennie 🦸♂️🦸♀️. Do tego grona zalicza się również Pani Elżbieta Jaworowicz 👌 oraz cała ekipa programu „Sprawa dla reportera”🤝 oraz instytucja charytatywna „Caritas”.👏 Kto nie miał okazji zobaczyć w TV📺, może Slot odcinek o Natalii tutaj:💻 Sprawa dla reportera 📣Moi Drodzy📣, cały czas walczymy o pieniądze na leczenie chorej na SMA 👧 Natalki Jędrzejczak‼️ Dziewczynka rośnie i zbliża się do magicznej granicy 21 kg, kt… Sprawdź nasz profil na Facebook
adres do elżbiety jaworowicz sprawa dla reportera